Less-waste’owe i minimalistyczne postanowienia noworoczne na 2020

less-waste sposoby

Końcówka grudnia to czas podsumowań bieżącego roku i snucia planów na kolejny. Także i u mnie przyszedł moment na trochę refleksji. Mam nadzieję, że Was też natchnę do zrobienia czegoś dla siebie i planety w nadchodzących 12 miesiącach.

Mówię kategoryczne “nie” fast-fashion

Szybka moda, tak jak szybkie jedzenie, raczej nie przynosi nic dobrego. Kiepska jakość ubrań, niegodne warunki pracy w szwalniach, powtarzalność dostrzegalna na każdym kroku. Już w 2019 roku nie kupowałam ubrań w sieciówkach. Moje główne źródło zaopatrzenia to second-handy. W zdecydowanie mniejszym stopniu polskie marki, szyjące z materiałów świetnej jakości oraz na terenie kraju — tutaj polecam poznańskie Gego World, Tyszert, Akardo (wspaniałe buty) oraz Me&Bags

Wyjątek dla tych postanowień robię dla bielizny, butów oraz odzieży sportowej — tych nie kupuję z drugiej ręki. 

Postanowienie w skrócie: Ograniczyć zakupy odzieży do koniecznego minimum. Wszelkie zakupy wyłącznie od marek zrównoważonych oraz second-handów. 

Minimalizm w szafie i na toaletce

Punkt powiązany z pierwszym. W kończącym się roku uległam trochę urokowi second-handów i dochodzę do wniosku, że mam zdecydowanie zbyt wiele ubrań. 2020 będzie pod znakiem ograniczania powierzchni, którą zajmują ubrania (oj, jakże boleśnie ten nadmiar uświadomiła mi przeprowadzka!). Nie wiem, czy kiedykolwiek zdecyduję się na wprowadzenie w życie szafy kapsułowej, ale niech będzie to krok w tę stronę.

Chcę pozbyć się (oddać lub sprzedać) wszystkich rzeczy, które wiszą w szafie, a szkoda mi się z nimi rozstać z różnych względów. Koniec z chomikowaniem! 

Trudniejszych perypetii spodziewam się w życiu kosmetycznym. Lubię nowości, lubię testować, lubię rytuały pielęgnacyjne. Z całą pewnością będę pilnować wykańczania otwartych opakowań oraz właśnie sposobu ich pakowania — więcej szkła i papieru, mniej plastiku. 

Postanowienie w skrócie: Ograniczyć do zera nieużyte kosmetyki. Nie kupować kilku kosmetyków z tej samej kategorii

Więcej wegetariańskiego jedzenia

Wegetarianką nie jestem, ale oboje z mężem staramy się ograniczyć spożycie mięsa. W 2020 roku planujemy przynajmniej utrzymać ten stan, jeśli nie pogłębić. Zmniejszamy dzięki temu ślad węglowy, zużycie wody oraz oczywiście cierpienie zwierzaków. 

To wcale nie takie duże wyrzeczenie, jak mogłoby się wydawać. Bogactwo kuchni wegetariańskiej jest ogromne i nawet ja znajduję coś dla siebie, mimo wielu dietetycznych obostrzeń. Zachęcam do spróbowania chociaż kilku dni w miesiącu. 

Warto też uważniej dokonywać zakupów — być może w Waszej okolicy jest osoba, która hoduje kury nioski na wsi? Lub drób na mięso? To zawsze lepsza alternatywa niż chów klatkowy. 

Postanowienie w skrócie: Mniej mięsa!

Więcej DIY

W 2020 roku postaram się tworzyć więcej własnych kosmetyków. Mam nadzieję, że to pozwoli mi w znaczącym stopniu ograniczyć opakowania. Dzięki Gosi z Mydlanych Rewolucji już teraz wiem, że można dość łatwo zrobić własne mydło.

W internecie (chociażby na kanale Czarszki) można znaleźć masę łatwych receptur. Czasem mniej znaczy więcej i do tego też spróbuję się sama przekonać 😉 

Mam też nieśmiałe marzenie (póki co trudno to nazwać postanowieniem) i wrócić do nauki szycia. Będąc na etapie urządzania własnego mieszkania, bardzo doceniam tę możliwość — szczególnie że usługi pań krawcowych do tanich nie należą (i słusznie, bo to trudna i ciężka praca!). 

Postanowienie w skrócie: Robić jak najwięcej sama

Like this article?

Share on facebook
Share on Facebook
Share on twitter
Share on Twitter
Share on linkedin
Share on Linkdin
Share on pinterest
Share on Pinterest

Leave a comment