Organic Life – botaniczny balsam myjący i odżywka Aqua Virtualle

organic life aqua virtualle balsam myjący

Do niedawna firma Organic Life była mi zupełnie nieznana. Nie dostaniecie ich produktów w drogeriach, jak Rossmann czy Hebe. Produkty dostępne są na stronie producenta, w niektórych sklepach stacjonarnych ze zdrową żywnością i kosmetykami oraz u przedstawicieli — firma działa w ramach MLM.

Moje kosmetyki otrzymałam za sprawą właśnie konsultantki Kamili, której Instagrama znajdziecie tutaj. Zagubiona w mnogości linii produktów poprosiłam ją o wybranie czegoś odpowiedniego dla moich włosów – średnioporowatych, długich, farbowanych henną.

Kto farbuje henną ten wie, że potrafi dać w kość i przesuszyć włosy, nawet rozrabiana na tzw. glucie lnianym. Dlatego Kamila wybrała dla mnie serię botaniczną Organic Life Aqua Virtualle nawilżającą.

Botaniczny balsam myjący do włosów nawilżający Aqua Virtualle

Balsamy do mycia włosów kojarzyły mi się (pozytywnie zresztą!) z tymi od Babuszki Agafii. Produkt od Organic Life ma podobną konsystencję – biały i dość gęsty. Delikatnie pachnie.

Moje obawy dotyczył dwóch rzeczy – naturalne szampony zwykle słabo się pienią, a tego nie lubię. Pozytywne zaskoczenie. Szampon pieni się dobrze, nie spodziewałam się tego po balsamie bez dodatków chemii syntetycznej. Wystarczy naprawdę niewielka ilość do porządnego rozprowadzenia po skórze głowy. Piana jest aksamitna i dość gęsta. Jego wydajność to ogromna zaleta!

Po drugie – obciążenie i niedomycie włosów. Tutaj również szampon-balsam się spisał. Włosy są domyte i nie czuję „przyklapu” który zdarzał mi się np. po szamponach z dodatkiem oleju.

Nie zauważyłam wpływu na przetłuszczanie się – ani nie przedłużył świeżości, ani jej znacząco nie obniżył. Warto tylko pamiętać, że szampon o takiej konsystencji trochę trudniej spłukać i trzeba się do tego przyłożyć! Inaczej wyjdzie z tego katastrofa.

Produkt zawiera:

Wyciągi botaniczne:

  • Chrząstnica kędzierzawa
  • Niezapominajka alpejska
  • Prawoślaz lekarski
  • Nagietek lekarski
  • Kłącze perzu
  • Lukrecja gładka
  • Żeń szeń
  • Żeń szeń brazylijski
  • Żeń szeń syberyjski
  • Ryż

Składniki aktywne:

  • Pochodna fasoli Guar
  • Pantenol
  • Urea
  • Sodium lactate

Pojemność to 250 ml, cena 33,50 zł

organic life aqua virtualle odżywka

Botaniczna odżywka do włosów nawilżająca Aqua Virtualle

Nie ukrywam, że szampon ma u mnie trochę łatwiejsze zadanie. Ma myć, nie obciążać i fajnie pachnieć.

Odżywka ma większe pole do popisu. Moje przesuszone po hennie włosy wołały o pomstę do nieba. Nie spodziewałam się cudów.

Ale jest naprawdę nieźle! Wczesana na wilgotne, odciśnięte włosy (na moją długość 2-3 pompki) i pozostawiona na około 5 minut faktycznie zrobiła robotę.

Włosy są bardziej sypkie, miękkie i ładnie się błyszczą. Nadal się plączą — tu niestety nie pomogła. Przy dłuższym stosowaniu zauważyłam sporą różnicę w ich kondycji. Wróciły do swojego średnioporowatego stanu. Nawet kocówki są jakieś takie bardziej… ułożone 🙂

Tutaj uwaga dla osób z włosami cienkimi, przetłuszczającymi się mocno i tak dalej. Ona może obciążać. Na pewno nie radzę nakładać jej powyżej linii ucha. Ma bogaty skład i konsystencję. U włosów suchych powinna bardzo pomóc.

Produkt zawiera:

Wyciągi botaniczne:

  • Chrząstnica kędzierzawa
  • Niezapominajka alpejska
  • Prawoślaz lekarski
  • Nagietek lekarski
  • Kłącze perzu
  • Lukrecja gładka
  • Owies
  • Że szeń brazylijski
  • Żeń szeń syberyjsk

Naturalne oleje:

  • Olej kokosowy
  • Olej makadamia
  • Olej awokado
  • Olej z pestek winogron

Składniki nawilżające:

  • Pentavitin(TM)
  • Pantenol
  • Urea

Na plus — opakowanie. Organic Life przemyślało wiele aspektów. Odżywka jest z pompką, balsam wylewa się małym, zamykanym dzióbkiem. Oba produkty łatwo przewozić, nie rozleją się w transporcie. Plastikowe, porządne opakowania gwarantują, że nawet taka sierota jak ja nie rozwali ich pod prysznicem, upuszczając ze śliskich rąk (potwierdzone info, potłuczone szkło w wannie to słabe urozmaicenie wieczoru).

Kilka ważnych informacji o kosmetykach Organic Life

  • Organic Life jest polskim proucentem (yay!)
  • Ich kosmetyki mają Eco Cert
  • Nie stosują składników jak parabeny, oleje mineralne, sls/sles
  • Kosmetyki są wegańskie
  • Nie testują na zwierzętach

Ale…

Apel do Organic Life

Szanowna firmo (jeśli to czytasz)! Zacznijcie podawać na swojej stronie skład INCI! Macie naprawdę fajne składowo produkty, ale trudno się o tym przekonać, zwłaszcza że produkty są stacjonarnie trudno dostępne.

Gdyby nie Kamila, sama nie zdecydowałabym się na kupno na podstawie składników wymienionych na stronie — nie miałam żadnej gwarancji, że między dobroczynnymi nie upakowaliście jakiegoś syfu 🙂

Chcecie trafiać do świadomych, dbających o siebie odbiorców — dajcie im niezbędne informacje od podjęcia decyzji. Będziemy Wam na pewno bardzo wdzięczni i będziemy chętniej sięgać po Wasze produkty.

Znacie kosmetyki Organic Life? Sprawdziły Wam się czy nie bardzo? A może brak INCI na stronie sprawił, że wahaliście się przed zakupem? Czekam na Wasze komentarze!

Wpis powstał we współpracy z marką Organic Life

Like this article?

Share on facebook
Share on Facebook
Share on twitter
Share on Twitter
Share on linkedin
Share on Linkdin
Share on pinterest
Share on Pinterest

Leave a comment